I to nie tylko nożnej. Oglądać ale nie tylko. Analizować lecz również myśleć nad rozwiązaniami. Wczuć się w najlepszych i trafić z pomysłem. Po prostu tworzyć.
Blogi Sportowe
RSS
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Lincz?
Dawno nie zamieściłem żadnej notki. Brak czasu daje znać o sobie, a i też brak słów na poczynania PZPN czy polskich piłkarzy. Dziś jednak widząc pewne nagłówki obecne na portalach internetowych postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze do zaistniałej sytuacji.
piątek, 06 listopada 2009
Nie jesteśmy Brazylią
Troszkę więcej wolnego czasu powoduje wznowienie zamieszczania wpisów na blogu. Ostatnimi czasy na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej powołano Franciszka Smudę. Kandydatura popierana przeze mnie, ale pokazująca, że dziady z PZPN chwytają się brzytwy, aby utrzymać się na stołku. Wszak "Franz" to faworyt kibiców...
piątek, 23 października 2009
O klątwie reputacji
Zapraszam do lektury felietonu :)
wtorek, 13 października 2009
11 do 6
Myślę, że nie tylko ja dowiedziałem się ostatnio od Stefana Majewskiego i Antoniego Piechniczka fascynującej teorii na temat rzutów rożnych. Owi mędrcy oświecili nas, że tak naprawdę nie liczą się bramki, styl gry tylko...liczba kornerów. To jest prawdziwy miernik siły piłkarskiej drużyny! Komedia.
poniedziałek, 12 października 2009
Światełko w tunelu...
Zażenowanie, wściekłość i niemalże pogodzenie ze znalezieniem się na dnie. Tak można nazwać nastroje wśród kibiców po przegranym meczu z Czechami. Perspektyw nie widać, zwłaszcza że w naszej pamięci mamy ostatnią próbę wprowadzenia kuratora do związku, nota bene zakończoną porażką. Czy nic już nie oderwie od stołków "leśnych dziadków"? Do dziś myślałem, że nie. Życie jednak lubi zaskakiwać...
niedziela, 11 października 2009
Jest super!
Tak dobrze grającej reprezentacji Polski nie widziałem od dawna. Porywająca i piękna dla oka gra, połączona z nieprawdopodobną skutecznością. Nawet na tle Czechów, którzy grają najlepiej w swojej historii wypadliśmy wprost kosmicznie. Brawo!
sobota, 10 października 2009
Pomiędzy miłością, a rozumem.
Jak można nawoływać do bojkotu reprezentacji własnego kraju? Jak można życzyć jej przegranej? Jak można cieszyć się z niepowodzeń związku piłkarskiego? Ano można i nie jest to bynajmniej naganne. To jest logiczne. Bo to Polska.
piątek, 25 września 2009
Niekonsekwencja, czyli odgrzewane kotlety.
Stało się to, co było nieuniknione. Stefan Majewski powołał kadrę na mecze z Czechami i Słowacją. Nie sposób pominąć tego wydarzenia, zwłaszcza, że nosi ono w sobie znamiona totalnej niekonsekwencji. Jedne powołania zaskakują pozytywnie, zaś inne bardzo negatywnie.
Uwaga na biel!
Zapraszam do zapoznania się z napisanym przeze mnie felietonem dla strony fcbarca.com. Tekst znajdziecie tutaj:http://fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=28953
wtorek, 22 września 2009
Zły czas na marzenia
Kiedy PZPN obwieściło wszem i wobec obranie Stefana Majewskiego na selekcjonera polskiej reprezentacji piłkarskiej, w środowisku zawrzało. Począwszy od nakręcających atmosferę dziennikarzy, a skończywszy na żądnych głów kibicach. O ile dla naszego związku nie wolno mieć litości, o tyle nie podoba mi się nagonka na "Doktora".
 
1 , 2